Żółwin, mazowieckie Żółwin, mazowieckie

poniedziałek, 17 grudnia 2018

o wsi Żółwin, mazowieckie z przeszłości Żółwin, mazowieckie aktualności Żółwin, mazowieckie wspólne sprawy Żółwin, mazowieckie relaks Żółwin, mazowieckie OSP Żółwin, mazowieckie za miedzą

Aktualności

Jestem z miasta

(13.11.2014)

Ludzie, którzy przenoszą się z miasta na wieś, "bardzo rzadko uczestniczą w prawdziwym życiu wiejskim i nie kontaktują się z osobami od dawna mieszkającymi na wsi. Czują się od nich lepsi" – twierdzi prof. Maria Halamska w wywiadzie dla "Dziennika. Gazety Prawnej".

Z drugiej strony, zdaniem socjolożki, przybysze traktują dom na wsi jako oznakę wyższości wobec przyjaciół i znajomych z miasta, z którym nadal są związani (w nim pracują, w nim uczą się ich dzieci). Dom na wsi jest dla nich świadectwem zamożności i nawiązania do tradycji szlacheckich – "każdy może być panem w swojej posiadłości".

Prof. Maria Halamska uważa, że moda na przenoszenie się z miasta na wieś jest związana z gloryfikacją życia na wsi: "Postrzegamy wieś w sposób infantylny, narzucony przez kulturę masową, zwłaszcza seriale, które zazwyczaj życie na prowincji pokazują w sposób kompletnie nieprawdziwy". Mieszkanie na wsi nie jest idyllą. Socjolożka zwraca uwagę na jedną z uciążliwości: dowożenie dzieci do szkół w mieście, które zazwyczaj są lepsze niż miejscowe. Cały wywiad w "Dzienniku. Gazecie Prawnej" nr 217/2014. (ike)



Jestem z miasta



Komentarze użytkowników


Andrzej (17-11-2014 09:09)

W dużej mierze zgodzę się z przedmówcami - względy ekonomiczne mają znaczenie i nikt niczego nie gloryfikuje. Z drugiej strony, decydując się na budowę domu na wsi, wypadałoby trochę czuć "wiejskie klimaty", a przynajmniej starać się wykazać pewną wrażliwością, żeby umieć wkomponować się w otoczenie. Osobiście pochodzę z małej miejscowości. Dla mnie i dla mojej żony wybór Żółwina jest pewnego rodzaju kompromisem: nie wyprowadziliśmy się w moje rodzinne strony, ale mieszkamy na wsi, a Warszawa, z którą związana jest moja żona, pozostaje na wyciągnięcie ręki. Myślę, że Żółwin jest pod wieloma względami unikatowy: cisza, przestrzeń, przyroda, ciągle sporo dzikiej zwierzyny, miasto zostaje gdzieś z dala. Jako mieszkańcy powinniśmy dbać, aby tak było jak najdłużej. Niestety, idąc na spacer można zauważyć, że tworzą się pewne "enklawy" gdzie mieszkańcom bardziej zależy na izolacji, niż otwartości na dobrosąsiedzkie relacje.


Gosia (13-11-2014 19:00)

Zgadzam się w pełni z przedmówcą, że decydentem o miejscu najczęściej jest wysokość raty kredytu związana z ceną gruntu a nie gloryfikacja. Tzw. mniejsze zło w dzisiejszych czasach.
Lubimy przecież codzienne dojazdy prawie 1h rano i tyle samo wieczorem, brak autobusów, chodników etc.
Ja szkołę w Żółwinie bardzo szanuję i uważam, że ma wiele plusów - szanuje fakt, że wszyscy się znają, że nauczyciele naprawdę interesują się uczniami. Jest to dla mnie ogromne zaskoczenie na plus po tym co przeszliśmy w mieście..
Nie mam jednak na tyle czasu i siły aby celebrować życie na wsi.. Moi sąsiedzi to rozumieją i widzą jak często jesteśmy w domu i są o niebo mądrzejsi od pani Profesor..
Nie uczestniczymy aktywnie w wiejskich spotkaniach z błahego powodu - braku czasu lub po prostu zmęczenia po całotygodniowej bieganinie. Gdybyśmy pracowali do 14 to na pewno nasze życie także inaczej by wyglądało, póki co wyznacznikiem życia i cyklu młodego pokolenia jest rata kredytu.
Nie lubię jak wymądrzają się ludzie, którzy myślą sobie, że jak kiedyś PRL dawał coś bardziej za free to teraz także tak jest...
Nam niestety nikt nie daje już mieszkań czy innych nieruchomości z przydziału, musimy je kupić na kredyt, który trzeba spłacić bo inaczej nici z tego wszystkiego.. ot taki psikus.. a bank raczej naszym przyjacielem nie jest - on ma po prostu interes i tylko tyle go interesuje: czy 10 każdego miesiąca jest ich dola..


Wojtek (13-11-2014 13:24)

Cytowanie treści artykułu dot. wyboru wsi na miejsc zamieszkania wg przemądrzałej pani profesor miałoby sens na prowincji gdzie działka w miasteczku czy wsi kosztuje mniej więcej tyle samo pod DOM.

W mazowieckim niestety cena gruntu jak podaje przykład Warszawy jest przeogromna w stosunku do wsi w pobliskich powiatach, i tylko z tego względu ktoś decyduje się na przeniesienie na wieś by posiadać po prostu własny DOM. Absolutnie w małym % ktoś się na to decyduje by " gloryfikować" cokolwiek poza małą ratą kredytową!!!!!!!
Działka dajmy na to we Włochach czy Bemowie, Ursusie to 1 mln zł za 900m2.
Na wsi za tą kwotę mamy kompletny dom pod klucz z działką.
Może teraz pani profesor w innym świetle ujrzy swój artykuł.




barometr

Jakie jest twoje ulubione miejsce spacerów?

Las Młochowski
Teren ANR przy Szkolnej
Podkowa Leśna
Las między Słoneczną a Szkolną



podpatrzone






partnerzy   |   kontakt

Żółwin pl - serwis internetowy mieszkańców Żółwina - © 2018 IKE - Usługi Literackie


Warning: Unknown: Your script possibly relies on a session side-effect which existed until PHP 4.2.3. Please be advised that the session extension does not consider global variables as a source of data, unless register_globals is enabled. You can disable this functionality and this warning by setting session.bug_compat_42 or session.bug_compat_warn to off, respectively in Unknown on line 0